Jesienna aleja tonie w mlecznej ciszy. Światło latarni rozmywa się w niepewności, a samotny przechodzień staje się częścią pejzażu — jak cień, jak echo. To obraz zawieszenia: między dniem a nocą, między obecnością a nieobecnością.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz