Na skraju dawnej drogi, gdzie niegdyś przejeżdżały wozy z węglem i przechodziły dzieci wracające ze szkoły, stoi skromny dom z okiennicami jak w Austrii czy Chorwacji. Jego ściany pamiętają jeszcze czasy, gdy wokół tętniło życie — rozmowy sąsiadów, zapach pieczonego chleba, stukot rowerów. Dziś otacza go cisza, ponieważ jest tu niewielu mieszkańców, a jednym niezmiennym świadkiem jest rozlewisko po deszczu, które odbija otoczenie jak w lustrze.
Dom nad rozlewiskiem staje się symbolem pamięci — tego, co trwa mimo zmian, i tego, co odbija się w naszych wspomnieniach tak samo wyraźnie, jak w wodzie. Chlewik chyli i ku upadkowi jedyne stara drabina ma się dobrze i te kolorowe nieśmiertelne okiennice.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz