Skarby Miechowic i Śląska
wtorek, 22 września 2026
Miechowice - znikające krajobrazy: Plac Słoneczny
środa, 16 września 2026
Bytom - ul. Wrocławska 12 - metamorfoza z kopciuszka w księżniczkę
Kamienica przy ul. Wrocławskiej 12, to jeden z tych budynków, którego mury mogłyby powiedzieć nam niejedno na temat rozrywkowego życia bytomian. Wybudowana w 1895 roku przez mistrza murarskiego Georga Nickischa w stylu historyzmu na zlecenie ówczesnego handlarza bydłem Jacoba Paikerta, często zmieniała swoich właścicieli i funkcje. Jak podają źródła, w 1931 roku, właścicielka kamienicy podjęła decyzję o przebudowie mieszkań na parterze na lokal gastronomiczny. Działała tam najpierw restauracja Park - Cafe i utrzymała się w tej lokalizacji jeszcze przez wiele lat po wojnie.
W 1951 r. działała tam restauracja Sportowa, później Parkowa, a następnie Badaro. Na wyższych kondygnacjach swoją pierwszą siedzibę miało też założone w 1993 roku Radio SBB Rodło Bytom. Ostatnim najemcą budynku na rogu Wrocławskiej i Chrzanowskiego, był znany bytomski lombard, a niedługo po jego wyprowadzce, kamienicę kupił prywatny inwestor.
Budynek doczekał się nie tylko nowej elewacji, ale też remontu stopów oraz wszystkich instalacji. Powstało tam 10 funkcjonalnych mieszkań od 42 do 101 mkw. z ogrzewaniem połogowym i c.o. z nitki ciepłowniczej PEC. Na parterze lokal został zaadoptowany pod przedszkole i szkołę językową.
poniedziałek, 14 września 2026
Szombierki - tu mury mówią więcej niż słowa
Z pozoru to tylko brudne ceglane ściany, do których ludzie się przyzwyczaili od pod ponad stu lat. Jednak - gdyby nad takimi zastanowić sie dłużej i ruszyć wyobraźnię, to można zobaczyć coś więcej. Zapewne ta cegła, klatki schodowe, wytarte gelendry i skrzypiące wydeptane stopnie, pomogą zobaczyć gwar robotniczych poranków, dzieci idące do szkoły oraz gospodynie podążające na zakupy albo do magla z praniem. Dziś ten familok jakby milczy i wokół nie wiele się dzieje, ale w tej ciszy jest coś pięknego. Te familoki nie powstały dla ozdoby, lecz z potrzeby wspólnoty i zapewnienia dachu nad głową rodzinom związanym ze śląskim przemysłem. Miały dać dach nad głową ludziom pracy, stworzyć małe światy, gdzie życie toczyło się blisko ziemi, w rytmie kopalni i fabryki.
Każdy łuk okna, każda bruzda w cegle to ślad historii, której nie da się zmyć farbą. Szombierki nada trwają i czują etos ciężkiej pracy. I właśnie w tym trwaniu jest ich wyjątkowość.
sobota, 29 sierpnia 2026
poniedziałek, 17 sierpnia 2026
Miechowice - dom, który pamięta lata trzydzieste
Jest taki dom, który stoi z boku i nie rzuca sie w oczy, jednak ma swoją historię i swoją wartość zabytkową. Dom przy Warszawskiej 30 w Miechowicach to charakterystyczny przykład modernizmu z lat 30. XX wieku, zachowany w swojej pierwotnej, funkcjonalnej formie. Prosta bryła, osiowe układy okien i gładkie elewacje pokazują typową dla epoki rezygnację z dekoracji na rzecz czystej geometrii i praktyczności. Budynek powstał w okresie intensywnego rozwoju dzielnicy, kiedy w Miechowicach wznoszono nowoczesne domy dla pracowników kopalni i lokalnych służb miejskich. Jako obiekt wpisany do Gminnej Ewidencji Zabytków, stanowi dziś ważny element historycznej struktury Bytomia, dokumentując przejście od tradycyjnej zabudowy robotniczej do nowoczesnej architektury międzywojennej.
Warszawska 30 to jeden z tych domów, które niosą w sobie cichy oddech minionych lat — skromny, solidny, prawdziwy modernizm, spleciony z historią Miechowic. Przez blisko sto lat był miejscem, gdzie życie płynęło swoim spokojnym rytmem: tu rodziły się dzieci, młode małżeństwa stawiały pierwsze kroki we wspólnym świecie, a starsi odnajdywali codzienną radość i łagodny spokój.
Dziś oczekiwania wobec wygody są inne, świat przyspieszył, ale ten dom wciąż stoi — wierny, niezmienny, nadal spełnia swoją rolę. Jest jak świadek, który pamięta wszystkie głosy, śmiechy, cisze i drobne historie mieszkańców Miechowic, a szcególnie wszystkich mieszkańców, którym dawał schronienie.
niedziela, 16 sierpnia 2026
Ceglane serce Miechowic - Zamkowa 24
Na skraju Miechowic, przy ul. Zamkowej 24, stoi budynek, który łatwo minąć. Nie próbuje rywalizować z wielkimi zabytkami, a jednak ma w sobie coś, czego nie da się podrobić — autentyczność dawnej Miechowickiej tkanki, pamięć miejsca, które istniało długo przed blokami, kopalnią i współczesną zabudową.
To dom z końca XIX wieku, zbudowany w stylu historyzmu ceglanego prostego. Stylu, który nie miał być efektowny — miał być solidny, trwały i prawdziwy. I taki pozostał do dziś.
Dlaczego warto o tym pisać?
Bo jest prawdziwy. Bo nie został przebudowany na nowoczesną bryłę. Bo nie zniknął pod styropianem i tynkiem. Bo wciąż pokazuje, jak wyglądały Miechowice ponad 120 lat temu.
sobota, 15 sierpnia 2026
Brandka - staw, który wyrósł z zapadniętej ziemi
Staw Brandka to niewielki zbiornik wodny na północnym skraju Miechowic, który powstał nie z planu, lecz z historii zapisanej pod ziemią. Jego obecny kształt to efekt osiadania terenu po wieloletniej podziemnej eksploatacji węgla. Gdy wybrano pokłady, grunt nad pustymi chodnikami zaczął się zapadać, tworząc zagłębienia wypełnione wodą. Tak narodziła się Brandka — spokojna, nieregularna, jakby dopowiadana przez naturę.
Zanim w okolicy fedrowano węgiel, działało tu także górnictwo kruszcowe. W bezpośrednim otoczeniu Brandki znajdowało się kilka niewielkich szybów, dziś już nieczynnych i często niewidocznych: Koch, Pilger, Sęp, Żuraw i Szpak. To ciche ślady dawnej pracy, które nadają temu miejscu głębszy, podziemny kontekst.

Dziś Brandka jest spokojnym zakątkiem, gdzie trzcina pochyla się nad wodą jak stare pióra, a młody las rośnie w ciszy. Woda odbija niebo w pastelowych tonach, a wieczorami staw wygląda jak akwarela — lekko rozmyta, melancholijna. To miejsce, które nie udaje atrakcji. Po prostu trwa, będąc jednocześnie fragmentem natury i pamięcią o górniczej historii Miechowic.













