„Bramkarz” to plenerowa rzeźba sportowa stojąca przy stadionie miejskim przy ul. Olimpijskiej w Bytomiu. Przedstawia dynamiczną, stylizowaną postać bramkarza sięgającego po piłkę – symbolizowaną przez kamienną kulę. Utrzymana w surowej, geometryzującej formie typowej dla lat 70.–80., należy do grupy rzeźb ustawianych przy obiektach sportowych w okresie PRL. Nie jest portretem konkretnej osoby, lecz uniwersalnym symbolem wysiłku, refleksu i sportowej determinacji.
Skarby Miechowic i Śląska
środa, 3 czerwca 2026
wtorek, 2 czerwca 2026
Gliwice - Ratusz i Rynek w sentymentalnym nastroju
Gliwicki Rynek, to miejsce, w którym czas płynął wolniej, ciszej, a ludzie bardziej z pokora odchodzili do życia. Lata powojenne kształtowały nowe podejście do życia osób z inną mentalnością, kulturą oraz potrzebami. Jedno sie nie zmieniło - potrzeby ludzi i charakter miasta.
Centralnym punktem jest ratusz z wysoką wieżą zegarową, zakończoną zieloną, , o iglicą, która od lat patrzy na miasto z tą samą, niezmienną cierpliwością. Ratusz w Gliwicach ma średniowieczne korzenie (XIII w.), chociaż obecna bryła pochodzi z XV w., a dzisiejszy wygląd zawdzięcza przebudowom z XIX wieku oraz wielu innym. Ostatni remont Ratusz przeszedł 2024 r.
Ciekawy dach i jasna elewacja mają w sobie coś z dawnych pocztówek — lekko wyblakłych, ale przez to jeszcze bardziej prawdziwych. Zaś arkadowe podcienia, zwykle pełne rozmów i kroków, w tej chwili są wykorzystane w inny sposób. To przestrzeń, która pamięta handel, spotkania, codzienność — a teraz również - szczególnie w weekendy przypomina dawne czasy. Z kolei zegar na wieży, symetryczne okna odbijające blade światło dnia, przywołuje atmosferę małych, eleganckich miast Austrii, Czech czy południowych Niemiec. I nic dziwnego — Gliwice od zawsze były częścią tej samej kulturowej tkanki, tego samego rytmu architektury i miejskiej wrażliwości.
sobota, 23 maja 2026
Miechowice - kamienice przy u. Pogodnej nr 2 i 4 napawają optymizmem
Czas, brak odpowiedniej opieki i szkody górnicze sprawiają, że ze starej robotniczej zabudowy Miechowic zostaje coraz mniej. Jeszcze niedawno zniknęła kamienica przy Pogodnej 5, a wielu mieszkańcom wydawało się, że jej los podzielą także budynki po przeciwnej stronie ulicy. Mówiono, że zarówno Pogodna 2, jak i Pogodna 4 są przeznaczone do wyburzenia. Jedna z nich przez dłuższy czas stała na sprzedaż, druga — Pogodna 4 — została wysiedlona i wyglądała na budynek, który już tylko czeka na swój koniec. A jednak stało się coś, co można nazwać małym miechowickim cudem. Kamienica przy Pogodnej 4, zamiast zniknąć z krajobrazu, zaczęła przechodzić generalny remont. Ceglane ściany odzyskują kolor, elewacja prostuje się po latach zaniedbań, a budynek powoli wraca do życia. Co ważne, obiekt jest objęty ochroną konserwatora zabytków w ramach GEZ, co daje mu realną szansę na przetrwanie kolejnych dekad. W Miechowicach, gdzie przez lata więcej burzono niż ratowano, to naprawdę dobra wiadomość.
Ceglany charakter Pogodnej 2 i 4 to jeden z tych fragmentów dzielnicy, które trwają uparcie mimo upływu lat. Surowa, XIX‑wieczna cegła wciąż trzyma swoją linię, a rytm okien powtarza się jak echo dawnych czasów, kiedy ulica tętniła robotniczym życiem. Dziś jest tu ciszej — światło odbija się od elewacji, a drzewa tworzą zieloną ramę, jakby próbowały ochronić to, co jeszcze zostało. W tej prostocie jest coś prawdziwego. Te budynki nie udają niczego więcej, niż są: gospodarcze, ciężkie, zbudowane z myślą o pracy i codzienności. A jednak mają w sobie melancholię miejsc, które pamiętają więcej, niż potrafią opowiedzieć.
Chciałoby się wierzyć, że nie tylko kamienica przy Pogodnej 4 przetrwa próbę czasu. Również dawne chlewiki i zabudowa gospodarcza, wpisane do GEZ, zasługują na ocalenie. To właśnie takie miejsca — nie pomniki, lecz zwykłe domy, podwórza i ceglane ściany — tworzą prawdziwą historię Miechowic. I może właśnie dlatego warto je ocalić, zanim znikną bez śladu.
piątek, 22 maja 2026
Bytom Karb - wczesno modernistyczna zabudowa przemysłowa
Każdy kto ma czułe oko na piękno, potrafi dostrzec je nawet okopconych familokach. A takowe są usytuowane w sąsiedztwie kopalni Bobrek, która w chwili obecnej jest w stanie likwidacji. Kamienice przy ulicy Konstytucji 78, 80 i 82 w Bytomiu są jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów wczesno-modernistycznej zabudowy robotniczej, która powstawała w bezpośrednim sąsiedztwie kopalni Bobrek na początku XX wieku. Ich architektura, pozornie surowa i pozbawiona dekoracji, jest świadectwem epoki, w której miasto rozwijało się w rytmie przemysłu, a potrzeby mieszkaniowe rosły szybciej niż możliwości projektowe.

Wczesnomodernistyczny familok przy ul. Konsytuacji 78
Budynki wykonano z ciemnej, licowanej cegły, która w tamtym czasie była materiałem nie tylko trwałym, ale też symbolicznym — cegła miała wyrażać solidność i funkcjonalność, a jednocześnie była tańsza niż bogato zdobione tynki secesyjne. W efekcie powstała architektura określana dziś jako bidwola modernistyczna: modernizm w swojej najwcześniejszej, „biednej” formie, pozbawiony ornamentu, oparty na rytmie okien, prostocie bryły i praktycznym podejściu do przestrzeni.
Kamienice te pełniły funkcję zabudowy mieszkaniowej dla pracowników kopalni Bobrek, która w tamtym okresie była jednym z najważniejszych zakładów przemysłowych w tym rejonie. Bliskość kopalni determinowała zarówno ich wygląd, jak i konstrukcję — budynki musiały być odporne na drgania, osiadanie terenu i trudne warunki środowiskowe. Jednocześnie stanowiły element większego urbanistycznego założenia: zwartej, ceglanej zabudowy, która otaczała kopalnię niczym pierścień.
Historia tych budynków jest nierozerwalnie związana z historią Bobrka. Wraz z rozwojem kopalni rosła liczba mieszkańców, a ulica Konstytucji stawała się jednym z głównych traktów robotniczych. Kamienice były świadkami codzienności górników — ich pracy, rodzinnych dramatów, powrotów z nocnych zmian, a także przemian społecznych, które przyniosło XX stulecie.
czwartek, 21 maja 2026
wtorek, 19 maja 2026
Miechowice w Ostoi Pokoju
Wiosna w Ostoi Pokoju zawsze zaczyna się wcześniej niż w reszcie Miechowic — jakby ziemia pamiętała, że to miejsce powstało z troski, pracy i cichej modlitwy Matki Ewy. Gdy w latach 20. XX wieku budowano tu domy opieki, ogród był częścią terapii: sadzono drzewa, krzewy, zioła. Do dziś czuć w tym zakątku tamten rytm — prosty, spokojny, ludzki.
Domek Matki Ewy
Dziś to miejsce jest jak wyspa między czasami. Z jednej strony — historia Matki Ewy, z drugiej — współczesne Miechowice, które zmieniają się z roku na rok. A jednak wiosną wszystko wraca do równowagi: ptaki, zapachy, światło, cisza. Jakby Ostoja Pokoju wciąż spełniała swoją nazwę.
środa, 13 maja 2026
Miechowice - cuda na wyciągnięcie ręki
Staw Lin to jeden z najbardziej malowniczych, a jednocześnie wciąż mało znanych zbiorników na pograniczu Miechowic (Bytom) i Osiedla Młodego Górnika (Zabrze). To miejsce, które łączy historię górnictwa, dziką przyrodę i spokojny klimat idealny na spacer lub zdjęcia.
1.jpg)

_ShiftN.jpg)

.jpg)






