czwartek, 24 września 2026

Pilchowice - zabytkowy dom z końca XIX w przy ul. Rynek 19

 Pilchowice - zabytkowy dom z końca XIX w przy ul. Rynek 19. Z roku na rok jest w coraz  gorszym stanie. Wcześniej na parterze kiedyś była knajpa, gdzie serwowano ówczesne piwo BRAX  z Głubczyc :) 



 Na  początku produkcji (w latach 90-tych) to piwo było wyjątkowe i nic nie mogło mu się równać. Szybko podbił opolskie serca, niestety później z roku na rok było jedynie coraz gorzej. Z czasem zaprzestano jego produkcji. 

środa, 23 września 2026

Repty - szyb Ewa - wrota do tajemnego świata

Są takie miejsca, obok których można przejść obojętnie, biorąc je za zwykłą leśną altanę lub zapomnianą basztę. Ale ten niepozorny, kamienny budynek w kształcie rotundy, otoczony gęstwiną Parku Repeckiego, kryje w sobie wrota do zupełnie innego świata. Świata, w którym czas zatrzymał się niemal dwieście lat temu. To Szyb Ewa – jedno z dwóch wejść do legendarnej Sztolni Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach, wpisanej na prestiżową Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. 

Kiedy patrzy się na to zdjęcie, trudno uwierzyć, że ta spokojna, leśna sceneria była świadkiem tytanicznej ludzkiej walki z żywiołem. W latach 1821–1834 górnicy, dysponując jedynie prostymi kilofami i niebezpiecznym czarnym prochem, wydrążyli w litej skale potężny, podziemny tunel. Szyb Ewa powstał w 1826 roku jako mroczna gardziel – okno na świat, które niosło pracującym w potwornych warunkach ludziom bezcenny łyk powietrza. W 1957 roku to miejsce narodziło się na nowo. Miejsce dawnego cierpienia i morderczej pracy zamieniło się w baśniowy, zalany krystaliczną wodą szlak. To właśnie w blasku karbidowych lamp pierwsi turyści ponoć dostrzegli w toni ryby, które uciekając przed światłem, wydawały się czarne jak węgiel. Tak narodziła się legenda o czarnym pstrągu.



Co czeka Cię, gdy przekroczysz próg widocznej na zdjęciu rotundy?Gdy tylko otworzą się żelazne kraty, uderzy Cię fala rześkiego, wilgotnego powietrza o stałej temperaturze +10°C. Czeka Cię zejście po krętych, stalowych schodach prosto w czarną otchłań, 20 metrów pod ziemię. Na dole nie ma chodników. Czeka tam flotylla łodzi, którymi ruszysz w najdłuższy podziemny spływ w Polsce (600 metrów magii). Sunąc w absolutnej ciszy przez wąski, oświetlony jedynie lampami tunel, poczujesz na własnej skórze monumentalność tego miejsca. 


Zanim jednak spakujesz plecak, nawet w upalne lato zabierz ze sobą polar lub kurtkę oraz stabilne buty – pod ziemią jest chłodno, a schody bywają śliskie. Niezapomniana przygoda jest dla każdego, choć ze względów bezpieczeństwa spływ dostępny jest dla dzieci od 4 roku życia. 


 Szyb ukryty jest w głębi parku, więc wizytę warto połączyć z relaksującym, zielonym spacerem. Szyb Ewa to dowód na to, że Śląsk potrafi zachwycić, zaskoczyć i totalnie oczarować. To nie jest zwykłe zwiedzanie – to podróż do wnętrza ziemi, którą zapamiętasz na bardzo długo. 

wtorek, 22 września 2026

Miechowice - znikające krajobrazy: Plac Słoneczny

Świat nieustannie się zmienia, chociaż czasami się wydaje, że trwa tak samo od lat. Zupełnie odmienny punkt widzenia ma aparat lub kamera. Natomiast ten sam świat, który widzimy na fotografii, powoli acz nieuchronnie staje się już tylko powidokiem przeszłości. Szczególnie można to dostrzec w Miechowicach.
Ul. Andersa 
Zabudowa u;. Bończyka widziana od strony ul. Andersa 
Charakterystyczny narożnik u zbiegu miechowickich ulic Wolnego i Bończyka to kadr emanujący swoistym, surowym pięknem, które w ostatnich latach podbiło serca internautów w całym kraju. Monumentalny familok z czerwonej cegły, wzniesiony około 1905 roku, ze swoimi tradycyjnymi gzymsami i rytmicznymi podziałami elewacji, przez ponad wiek stanowił twardy, architektoniczny fundament tutejszej społeczności. Dziś jednak, zarośnięty dziką zielenią, z zamurowanymi oknami parteru i odpadającym płatami tynkiem, wygląda jak porzucony bastion. Nad tym nostalgicznym krajobrazem wciąż jeszcze czuwa kultowy, wyblakły szyld retro „SKLEP MARIUSZ”.

Miechowice - żywe muzeum [pl. Słoneczny] 


W rezultacie miejsce ze zdjęcia stanowi jedno z ostatnich, autentycznych „żywych muzeów” dawnego, robotniczego charakteru Miechowic, który z każdym rokiem bezpowrotnie ustępuje miejsca pustym placom po wyburzonych budynkach lub miejscom, gdzie zadomowi się na dobre dzika przyroda.

środa, 16 września 2026

Bytom - ul. Wrocławska 12 - metamorfoza z kopciuszka w księżniczkę

 Kamienica przy ul. Wrocławskiej 12, to jeden z tych budynków, którego mury mogłyby powiedzieć nam niejedno na temat rozrywkowego życia bytomian. Wybudowana w 1895 roku przez mistrza murarskiego Georga Nickischa w stylu historyzmu na zlecenie ówczesnego handlarza bydłem Jacoba Paikerta, często zmieniała swoich właścicieli i funkcje. Jak podają źródła, w 1931 roku, właścicielka kamienicy podjęła decyzję o przebudowie mieszkań na parterze na lokal gastronomiczny. Działała tam najpierw restauracja Park - Cafe i utrzymała się w tej lokalizacji jeszcze przez wiele lat po wojnie.



W 1951 r. działała tam restauracja Sportowa, później Parkowa, a następnie Badaro. Na wyższych kondygnacjach swoją pierwszą siedzibę miało też założone w 1993 roku Radio SBB Rodło Bytom. Ostatnim najemcą budynku na rogu Wrocławskiej i Chrzanowskiego, był znany bytomski lombard, a niedługo po jego wyprowadzce, kamienicę kupił prywatny inwestor. 


Budynek doczekał się nie tylko nowej elewacji, ale też remontu stopów oraz wszystkich instalacji. Powstało tam 10 funkcjonalnych mieszkań od 42 do 101 mkw. z ogrzewaniem połogowym i c.o. z nitki ciepłowniczej PEC. Na parterze lokal został zaadoptowany pod przedszkole i szkołę językową. 

poniedziałek, 14 września 2026

Szombierki - tu mury mówią więcej niż słowa

 Z pozoru to tylko brudne ceglane ściany, do których ludzie się przyzwyczaili od pod ponad stu lat. Jednak - gdyby nad takimi zastanowić sie dłużej i ruszyć wyobraźnię, to można zobaczyć coś więcej. Zapewne ta cegła, klatki schodowe, wytarte gelendry i skrzypiące wydeptane stopnie, pomogą zobaczyć gwar robotniczych poranków,  dzieci idące do szkoły oraz gospodynie podążające na zakupy albo do magla z praniem. Dziś ten familok jakby milczy i wokół nie wiele się dzieje, ale w tej ciszy jest coś pięknego. Te familoki nie powstały dla ozdoby, lecz z potrzeby wspólnoty i zapewnienia dachu nad głową rodzinom związanym ze śląskim  przemysłem. Miały dać dach nad głową ludziom pracy, stworzyć małe światy, gdzie życie toczyło się blisko ziemi, w rytmie kopalni i fabryki. 


Szombierki -  Orzegowska

  Każdy łuk okna, każda bruzda w cegle to ślad historii, której nie da się zmyć farbą. Szombierki nada trwają i czują etos ciężkiej pracy. I właśnie w tym trwaniu jest ich wyjątkowość. 

poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Miechowice - dom, który pamięta lata trzydzieste

 Jest taki dom, który stoi z boku i nie rzuca sie w oczy, jednak ma swoją historię i swoją wartość zabytkową. Dom przy Warszawskiej 30 w Miechowicach to charakterystyczny przykład modernizmu z lat 30. XX wieku, zachowany w swojej pierwotnej, funkcjonalnej formie. Prosta bryła, osiowe układy okien i gładkie elewacje pokazują typową dla epoki rezygnację z dekoracji na rzecz czystej geometrii i praktyczności. Budynek powstał w okresie intensywnego rozwoju dzielnicy, kiedy w Miechowicach wznoszono nowoczesne domy dla pracowników kopalni i lokalnych służb miejskich. Jako obiekt wpisany do Gminnej Ewidencji Zabytków, stanowi dziś ważny element historycznej struktury Bytomia, dokumentując przejście od tradycyjnej zabudowy robotniczej do nowoczesnej architektury międzywojennej.


Miechowice - Warszawska 30 

Warszawska 30 to jeden z tych domów, które niosą w sobie cichy oddech minionych lat — skromny, solidny, prawdziwy modernizm, spleciony z historią Miechowic. Przez blisko sto lat był miejscem, gdzie życie płynęło swoim spokojnym rytmem: tu rodziły się dzieci, młode małżeństwa stawiały pierwsze kroki we wspólnym świecie, a starsi odnajdywali codzienną radość i łagodny spokój.




Dziś oczekiwania wobec wygody są inne, świat przyspieszył, ale ten dom wciąż stoi — wierny, niezmienny, nadal spełnia swoją rolę. Jest jak świadek, który pamięta wszystkie głosy, śmiechy, cisze i drobne historie mieszkańców Miechowic, a szcególnie wszystkich mieszkańców, którym dawał schronienie.