niedziela, 18 października 2026

MOL - jesienny zmierzch

 O konieczności ochrony piękna naszego krajobrazu w MOL nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Idea powstania MOL miała na celu ochrony przyrody i pozostawienia leśnych polan i oczek wodnych dla następnych pokoleń. Niestety idea wytyczenia ścieżki edukacyjnej i dbałość o szlak turystyczny  im. Z. Kleszczyńskiego odeszła wraz propagatorami tego pięknych skrawków zieleni, które skrywają swoje piękno i być może jeszcze nieodkryte tajemnice. Po śmierci Edwarda Wieczorka i Leonarda Kłosa, można odnieść wrażenie, że sytuacja MOL stale się pogarsza. Stawy wyschły, a jedynie staw ropuszy gromadzi trochę wody, ale nieustannie zarasta i nie wiele z niego już pozostało.  





Z kolei piękne polany dziczeją i zarastają samosiewkami, natomiast nadleśnictwo Brynek oraz leśnictwo Stolarzowice przykładają rękę do tego, aby w najbliższych latach już nie było czego chronić w ramach Miechowickiej Ostoi Leśnej. Zaś do leśniczówki zjeżdżają w czasie weekendu samochody, gdzie organizowane są masowe imprezy. Nie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi?   



Do zobaczenia w Miechowickiej Ostoi Leśnej  

sobota, 17 października 2026

TG - Srebrne Miasto w złotym słońcu

 Tarnowskie Góry – nazywane często „Srebrnym Miastem” – zawdzięczają swoje powstanie i unikalną historię bogactwom naturalnym, a konkretnie odkryciu w tym rejonie bogatych złóż rud ołowiu i srebra na przełomie XV i XVI wieku.



Zdjęcie to doskonale oddaje kameralny, wręcz śródziemnomorski klimat, jaki panuje na tarnogórskim rynku w ciepłe, słoneczne dni. Brukowany plac, parasole kawiarnianych ogródków, ukwiecone donice oraz spacerujący niespiesznie ludzie tworzą atmosferę spokoju i relaksu, daleką od stereotypowego, industrialnego obrazu Śląska.  Otwierający się stąd widok z podcienia na architekturę pierzei rynkowej sprawia, że serce miasta ma wyrazisty, środkowoeuropejski sznyt z wyraźnymi wpływami historycznymi. 

środa, 30 września 2026

Miechowice - zabytkowa kamienica modernistyczna z lat 30-stych XX w. ul. Warszawska 30

 Miechowice - zabytkowy budynek wielorodzinny zlokalizowany w Bytomiu-Miechowicach przy ul. Warszawskiej 30.




Obiekt charakteryzuje się surową, geometryczną bryłą o tynkowanej elewacji, osadzoną na klinkierowej podmurówce, co bezpośrednio nawiązuje do uproszczonych form funkcjonalizmu i modernizmu z przełomu lat 20. i 30. XX wieku. Trójkondygnacyjny budynek zwieńczony jest wielospadowym dachem z charakterystyczną drewnianą mansardą (lukarną), a jego prosta fasada opiera się na regularnym i symetrycznym układzie prostokątnych okien ujętych w minimalistyczne, ciemniejsze obramowania. Podobne wolnostojące budynki wielorodzinne (często o charakterze urzędniczym lub komunalnym) powstawały w tym okresie na terenie dynamicznie rozwijających się wówczas Miechowic.  

Polecam także: Miechowice - dom, który pamięta lata trzydzieste

niedziela, 27 września 2026

Kosmita, wilk czy mitologiczny koń? Tajemnica bytomskiego „Pegaza”

Spacerując alejkami Parku Miejskiego im. Franciszka Kachla w Bytomiu, w pobliżu ulicy Chrzanowskiego i Urzędu Miejskiego, nie sposób go przegapić. Monumentalny, surowy, wykonany z blachy. Dla jednych to ikona śląskiej metaloplastyki, dla innych – powód do uśmiechu i lokalny punkt orientacyjny. O jakim obiekcie mowa? To „Pegaz”, rzeźba, która od dekad dzieli i zachwyca mieszkańców Bytomia.




Ta charakterystyczna rzeźba znajduje się w Parku Miejskim im. Franciszka Kachla w Bytomiu. Jest to metalowa instalacja potocznie nazywana „Pegazem”. Dzieło to zostało stworzone w latach 80. XX wieku przez bytomskiego artystę plastyka Jacka Wichrowskiego, który specjalizuje się w metaloplastyce i kowalstwie artystycznym. Monumentalna, blaszana rzeźba stoi w pobliżu Urzędu Miejskiego i ulicy Chrzanowskiego. Wśród mieszkańców i odwiedzających park budzi ona różne skojarzenia – ze względu na swój unikalny kształt bywa żartobliwie nazywana nie tylko Pegazem, ale też „Wilkiem” czy „Wyjącym Psem”.  



Bez względu na to, co Ty w niej dostrzeżesz, jedno jest pewne – obok tej rzeźby nie da się przejść obojętnie. To doskonały cel na weekendowy spacer z aparatem w ręku, co idealnie oddają surowe, industrialne kadry z bloga Szlaki i bezdroża.

piątek, 25 września 2026

Bytom - EC Szombierki

 Bytom - EC Szombierki: perła architektury przemysłowej na Górnym Śląsku sprzed remontu.


Elektrociepłownia Szombierki w Bytomiu (pierwotnie Kraftwerk Oberschlesien) to jeden z najważniejszych i najbardziej spektakularnych zabytków architektury przemysłowej w Europie. Nazywana „industrialną katedrą”, ta monumentalna modernistyczna elektrownia węglowa została zaprojektowana przez słynnych kuzynów Emila i Georga Zillmannów (twórców m.in. katowickiego Nikiszowca) i uruchomiona 29 listopada 1920 roku. Obiekt zlokalizowany przy ul. Kosynierów 30 w Bytomiu zajmuje imponującą powierzchnię blisko 17,88 hektara, a jego gigantyczna kubatura wynosząca 322 tysiące m³ dorównuje wielkością Zamkowi w Malborku. 

czwartek, 24 września 2026

Pilchowice - zabytkowy dom z końca XIX w przy ul. Rynek 19

 Pilchowice - zabytkowy dom z końca XIX w przy ul. Rynek 19. Z roku na rok jest w coraz  gorszym stanie. Wcześniej na parterze kiedyś była knajpa, gdzie serwowano ówczesne piwo BRAX  z Głubczyc :) 



 Na  początku produkcji (w latach 90-tych) to piwo było wyjątkowe i nic nie mogło mu się równać. Szybko podbił opolskie serca, niestety później z roku na rok było jedynie coraz gorzej. Z czasem zaprzestano jego produkcji. 

środa, 23 września 2026

Repty - szyb Ewa - wrota do tajemnego świata

Są takie miejsca, obok których można przejść obojętnie, biorąc je za zwykłą leśną altanę lub zapomnianą basztę. Ale ten niepozorny, kamienny budynek w kształcie rotundy, otoczony gęstwiną Parku Repeckiego, kryje w sobie wrota do zupełnie innego świata. Świata, w którym czas zatrzymał się niemal dwieście lat temu. To Szyb Ewa – jedno z dwóch wejść do legendarnej Sztolni Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach, wpisanej na prestiżową Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. 

Kiedy patrzy się na to zdjęcie, trudno uwierzyć, że ta spokojna, leśna sceneria była świadkiem tytanicznej ludzkiej walki z żywiołem. W latach 1821–1834 górnicy, dysponując jedynie prostymi kilofami i niebezpiecznym czarnym prochem, wydrążyli w litej skale potężny, podziemny tunel. Szyb Ewa powstał w 1826 roku jako mroczna gardziel – okno na świat, które niosło pracującym w potwornych warunkach ludziom bezcenny łyk powietrza. W 1957 roku to miejsce narodziło się na nowo. Miejsce dawnego cierpienia i morderczej pracy zamieniło się w baśniowy, zalany krystaliczną wodą szlak. To właśnie w blasku karbidowych lamp pierwsi turyści ponoć dostrzegli w toni ryby, które uciekając przed światłem, wydawały się czarne jak węgiel. Tak narodziła się legenda o czarnym pstrągu.



Co czeka Cię, gdy przekroczysz próg widocznej na zdjęciu rotundy?Gdy tylko otworzą się żelazne kraty, uderzy Cię fala rześkiego, wilgotnego powietrza o stałej temperaturze +10°C. Czeka Cię zejście po krętych, stalowych schodach prosto w czarną otchłań, 20 metrów pod ziemię. Na dole nie ma chodników. Czeka tam flotylla łodzi, którymi ruszysz w najdłuższy podziemny spływ w Polsce (600 metrów magii). Sunąc w absolutnej ciszy przez wąski, oświetlony jedynie lampami tunel, poczujesz na własnej skórze monumentalność tego miejsca. 


Zanim jednak spakujesz plecak, nawet w upalne lato zabierz ze sobą polar lub kurtkę oraz stabilne buty – pod ziemią jest chłodno, a schody bywają śliskie. Niezapomniana przygoda jest dla każdego, choć ze względów bezpieczeństwa spływ dostępny jest dla dzieci od 4 roku życia. 


 Szyb ukryty jest w głębi parku, więc wizytę warto połączyć z relaksującym, zielonym spacerem. Szyb Ewa to dowód na to, że Śląsk potrafi zachwycić, zaskoczyć i totalnie oczarować. To nie jest zwykłe zwiedzanie – to podróż do wnętrza ziemi, którą zapamiętasz na bardzo długo.