Zaułek na pl. Klasztornym - miejsce magiczne i wygląda tu jak fragment dawnego Bytomia, który nie poddał się czasowi.
Mokry bruk błyszczy jak stara fotografia zanurzona w wywoływaczu, a każdy kamień zdaje się pamiętać setki kroków, rozmów, spojrzeń. Ceglane mury, ciemne i nasiąknięte wilgocią, stoją jak strażnicy minionych epok — milczący, ale obecni.
W powietrzu unosi się cisza po deszczu — ta szczególna, bytomską, w której słychać echo dawnych dzwonów, stukot końskich kopyt, gwar targu, a może nawet kroki tych, którzy kiedyś tędy przechodzili, wracając do klasztoru lub na rynek.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz