Wiosna w Ostoi Pokoju zawsze zaczyna się wcześniej niż w reszcie Miechowic — jakby ziemia pamiętała, że to miejsce powstało z troski, pracy i cichej modlitwy Matki Ewy. Gdy w latach 20. XX wieku budowano tu domy opieki, ogród był częścią terapii: sadzono drzewa, krzewy, zioła. Do dziś czuć w tym zakątku tamten rytm — prosty, spokojny, ludzki.
Domek Matki Ewy
Dziś to miejsce jest jak wyspa między czasami. Z jednej strony — historia Matki Ewy, z drugiej — współczesne Miechowice, które zmieniają się z roku na rok. A jednak wiosną wszystko wraca do równowagi: ptaki, zapachy, światło, cisza. Jakby Ostoja Pokoju wciąż spełniała swoją nazwę.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz