Wśród kamienic, gdzie czas się zasnuwa, Zaułek cicho swe opowieści snuje. Tu bruk pamięta kroki dawnych ludzi, A róże w nazwie — choć ich nikt nie czuje.
Kiedyś ścieżką nieczystości płynęły, Dziś latarnie jak gwiazdy migoczą. Ławka z drewna, pergola w zieleni — I śmiech sąsiadów, co w poranki toczą.
Gabloty szepczą o pięknie kamienic, O mistrzu Röhrichtcie, co bruk tu kładł. A festiwale, sztuki wysokiej dźwięki, W tym zaułku swój dom zawsze miał.
Więc gdy przechodzisz — nie śpiesz się, proszę, Tu każdy kamień ma duszę i głos. Zaułek Różany — nie tylko ulica, To serca Bytomia cichy, złoty most.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz