poniedziałek, 13 lipca 2026

Miechowice - tu gdzie staw zagląda ludziom do okien

  Wieczór zsuwa się nad wodę jak miękka, pastelowa tkanina.

Niebo płonie cichym światłem — różem, pomarańczą, fioletem —

jakby ktoś rozgarniał farby palcami, pozwalając im spływać

po krawędziach chmur.




Staw oddycha spokojem.

Jego tafla jest gładka, lustrzana,

przyjmuje w siebie każdy odcień nieba,

jakby chciała zapamiętać tę chwilę na dłużej.


Po drugiej stronie stoją bloki — zwyczajne, codzienne —

a jednak w tym świetle wyglądają jak bastiony zmierzchu.

Drzewa wokół ciemnieją, ale nie groźnie —

raczej jak ramy obrazu, które chronią jego delikatność.


To miejsce jest jak oddech między dniem a nocą,

jak krótka pauza, w której miasto przestaje się spieszyć.

Staw trwa, spokojny, pastelowy,

i zaprasza, by na chwilę zatrzymać się

w jego odbiciu i podumać, co pięknego mamy .... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz