Bytom budzi się powoli, jakby z namysłem. Stare kamienice patrzą z cichą cierpliwością, jakby chciały powiedzieć: „Widzieliśmy już wszystko, ale wciąż jesteśmy tu dla ciebie”. Nawet gdy niebo ciemnieje, a chmury zbierają się nad dachami, miasto nie traci swojego uroku. Wręcz przeciwnie — staje się bardziej prawdziwe, bardziej swoje i nastrojowe.
Bytom to nie tylko miejsce. To nastrój. To dawna historia i obietnica, że każda ulica prowadzi do jakiejś opowieści. Trzeba tylko iść.
.jpg)
Dobrze napisane. Pozdrawiam serdecznie końcówką kwietnia
OdpowiedzUsuń