Śląsk, to nie tylko konurbacja katowicka, ale także Beskid Śląski. Szczególnie urocze jest pasmo Klimczoka, Szyndzielni i Błatniej.
Góra Błatnia, inaczej zwana Błotnym, to niewybitne wypiętrzenie grzbietu, które wznosi się na wysokość (917 m. n.p.m.) i jest zwornikiem dla biegnącego w kierunku zachodnim ramienia Czupla – Łazka – Zebrzydki oraz dla odgałęziającej się ku północy rosochy Przykrej, Wielkiej Polany i Palenicy. Błatnia jest także uważana za zwornik dla Pasma Błatniej, będącego przedłużeniem na zachód Pasma Klimczoka i Szyndzielni. Góruje nad dolinami trzech potoków: Jasienica, Chrobaczy i Błatnia (ten ostatni w górnej części Doliny Wapienicy). Większą część stoków pokrywają lasy mieszane lub bukowe, ale na wierzchołku, grzbietach w jego rejonie oraz południowych stokach opadających ku dolinie potoku Chrobaczego w Brennej jest ciąg polan, które do II wojny światowej stanowiły tradycyjny ośrodek gospodarki pasterskiej. Dawno jednak zaprzestano ich użytkowania, zarosły lasem i niektóre z nich istnieją już tylko na mapie (np. Hybnia, Stefanka). Istnieją jeszcze polany Szarówka, Stara Łąka, Bukowy Groń i największa, szczytowa polana Stołówka. się pochwalić Beskid Śląski. Bliskość Bielska-Białej oraz Brennej sprawia, iż góra ta jest niezwykle popularnym kierunkiem wycieczki. Dodatkowo polecam, aby zasiąść na tronie króla lub królowej Błatniej. Przez szczyt góry przebiega granica między Bielsko-Białą i Brenną.
Poniżej szczytu w kierunku zachodnim usytuowane jest piękne, drewniane schronisko turystyczne, z którego roztaczają się piękne widoki na pasmo Czantorii oraz dalej doskonale widoczny jest Wielki Połom i masyw Kozubowej, ale także ładnie stąd widać również na Łysą Górę oraz masyw Ropicy.
Co roku bywam tu co najmniej kilka razy i szczerze polecam, ponieważ wycieczki nie są ciężkie, natomiast widoki i wrażenia są niezapomniane.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz